Kleszcz u psa – usunięcie, profilaktyka

Wystarczy chwila nieuwagi podczas spaceru, by nasz pies wrócił do domu z niechcianym gościem. Co gorsza, zagrożenie to nie ogranicza się już tylko do leśnych chaszczy. Kleszcz u psa to problem, z którym możemy spotkać się w miejskim parku, na osiedlowym trawniku, a nawet we własnym ogrodzie. Ze względu na coraz łagodniejsze zimy te małe pajęczaki stały się zagrożeniem praktycznie całorocznym. W tym artykule podpowiemy, co robić, gdy znajdziesz kleszcze u psa, jak je bezpiecznie usunąć i – co najważniejsze – jak skutecznie chronić przed nimi swojego czworonożnego przyjaciela.

Jak wygląda kleszcz u psa?

W przypadku kleszczy liczy się każda chwila. Dlatego tak ważne jest, aby potrafić rozpoznać pasożyta – od tego zależy Twoja dalsza reakcja. Odpowiedź na pytanie, jak wygląda kleszcz u psa, zależy od tego, czy zdążył się on już wbić w skórę. Niewbity, głodny intruz jest niewielkich rozmiarów, osiągając zaledwie 1-3 mm. Jest płaski, ciemny, z ośmioma odnóżami, przez co może przypominać miniaturowego pająka lub po prostu drobny brud. W tej formie niezwykle trudno jest go zlokalizować, zwłaszcza w gęstej i ciemnej sierści.

Pasożyt wygląda inaczej, gdy zaczyna się pożywiać. Najedzony kleszcz wielokrotnie powiększa swoje rozmiary, pęczniejąc do napiętej, okrągłej kulki, która pod palcami może przypominać brodawkę lub ziarenko grochu. Jego kolor staje się szarawy, beżowy lub brązowawy. Czasem można spotkać się z określeniem „biały kleszcz u psa”, które zazwyczaj odnosi się do nimfy (młodocianej postaci kleszcza) lub świeżo opitego osobnika, którego oskórek jest jeszcze jasny i mocno rozciągnięty. Kleszcze preferują miejsca, gdzie skóra jest cienka, ciepła i dobrze ukrwiona. Dlatego po każdym spacerze obowiązkowo sprawdzaj okolice uszu (także wewnątrz małżowiny), szyję i kark, pachy, pachwiny, a także delikatną skórę między palcami i w okolicach ogona.

Przeczytaj na blogu: Apteczka dla psa – co powinna zawierać?

Jak usunąć kleszcza u psa?

Znalezienie wbitego kleszcza często wywołuje u opiekunów panikę, warto jednak pamiętać o tym, że spokój jest Twoim największym sprzymierzeńcem. Ważne jest szybkie i zdecydowane działanie, ponieważ prawidłowe usunięcie minimalizuje ryzyko transmisji patogenów. Najlepiej użyć do tego specjalnych narzędzi, jak kleszczołapki (haczyki) lub pęseta z cienką końcówką. Technika zależy od wybranego przyrządu. Jeśli korzystasz z kleszczołapek, wsuń je pod pasożyta i wykręć go delikatnym ruchem. W przypadku pęsety, chwyć kleszcza jak najbliżej skóry psa, uważając, by nie ściskać jego wypełnionego krwią odwłoka. Następnie zdecydowanym, jednostajnym ruchem wyciągnij go pionowo w górę (wzdłuż osi wkłucia). Pamiętaj: pęsetą nie wykręcamy kleszcza, ponieważ zwiększa to ryzyko urwania główki.

Po wszystkim upewnij się, że cały kleszcz został usunięty. Jeśli doszło do sytuacji, że kleszcz u psa jest źle wyrwany i fragment jego aparatu gębowego pozostał w skórze, zazwyczaj nie jest to powód do paniki. Organizm psa najczęściej sam pozbędzie się ciała obcego w ciągu kilku dni. Na koniec rana powinna zostać dokładnie zdezynfekowana. Pamiętaj, aby nigdy nie smarować kleszcza masłem, alkoholem czy innymi substancjami – to mit, który zamiast pomóc, zwiększa ryzyko zakażenia.

Kleszcz u psa – powikłania

Nawet po prawidłowym usunięciu pasożyta należy bacznie obserwować zarówno ogólne samopoczucie psa, jak i miejsce po ukąszeniu. Typowy ślad po kleszczu to niewielkie zaczerwienienie i lekki obrzęk, które powinny samoistnie zniknąć w ciągu kilku dni. Często w miejscu wkłucia tworzy się niewielki, twardy guzek, który jest naturalną reakcją obronną organizmu na atak pasożyta i również z czasem ulega wchłonięciu.

Bardziej niepokojącym sygnałem jest natomiast rozległy, powiększający się rumień po kleszczu u psa. Chociaż charakterystyczny rumień wędrujący jest typowym objawem boreliozy u ludzi, u psów występuje on znacznie rzadziej i często bywa niewidoczny pod sierścią. Mimo wszystko, każda nietypowa i długo utrzymująca się zmiana skórna po ugryzieniu kleszcza wymaga konsultacji z lekarzem weterynarii.

Sprawdź wpis: Mój pies stał się osowiały - co robić?

Choroby odkleszczowe u psów

Niestety miejscowe odczyny to najmniejszy problem. Prawdziwym zagrożeniem są powikłania w postaci groźnych chorób ogólnoustrojowych. Odpowiedź na pytanie, czy pies może umrzeć od kleszcza, jest niestety twierdząca. Nieleczona choroba odkleszczowa u psa może prowadzić do poważnych uszkodzeń narządów wewnętrznych, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.

Najczęściej diagnozowane choroby przenoszone przez kleszcze to babeszjoza, anaplazmoza, erlichioza i borelioza. To, po jakim czasie objawy mogą wystąpić, jest bardzo zdradliwe – mogą pojawić się już po kilku dniach, ale czasem nawet po kilku miesiącach. Symptomy te są często niespecyficzne i łatwe do przeoczenia: apatia, która objawia się tym, że pupil, który do tej pory tryskał energią, nagle staje się osowiały, nie ma ochoty na zabawę; gorączka; brak apetytu; bladość dziąseł; powiększone węzły chłonne czy nagła kulawizna oraz ciemny mocz (często o barwie herbaty). Jeśli zauważysz u swojego psa którykolwiek z tych symptomów, nie zwlekaj z wizytą u weterynarza!

Zabezpieczenie przed kleszczami dla psa – sposoby

Najlepszą metodą walki z kleszczami jest skuteczna i całoroczna profilaktyka. Wybór odpowiedniego preparatu warto skonsultować z lekarzem weterynarii, który dobierze go do wagi, wieku, stanu zdrowia i trybu życia naszego psa.

Na rynku dostępne jest wiele form ochrony. Dużą popularnością cieszą się obroże przeciwkleszczowe, zapewniające stałą ochronę przez kilka miesięcy. Pamiętajmy jednak, by miała ona stały kontakt ze skórą zwierzęcia, co bywa prawdziwym wyzwaniem u ras długowłosych. Inną opcją są krople spot-on, aplikowane co miesiąc na skórę karku. Za najnowocześniejszą i bardzo skuteczną metodę uważa się tabletki do rozgryzania, które działają „od wewnątrz” i zabijają pasożyta tuż po wgryzieniu. To idealne rozwiązanie dla psów, które często pływają lub mają bliski kontakt z małymi dziećmi, bo eliminują ryzyko kontaktu z substancją czynną na sierści. Doraźnie można wspomóc się także sprayami. Jako dodatkowe wsparcie niektórzy stosują suplementy dla zwierząt, takie jak czystek. Traktujmy je jednak jako cenne uzupełnienie, a nie jedyną i wystarczającą barierę ochronną.

Nic nie zastąpi czujnego oka i rąk opiekuna. Regularne przeglądanie sierści psa po każdym spacerze to absolutna podstawa. Pamiętaj – w walce z kleszczami profilaktyka jest zawsze lepsza niż leczenie. Zadbaj o swojego przyjaciela i cieszcie się wspólnymi spacerami bez obaw!

Czytaj także:


 
Tekst przygotowała

Agnieszka Karłowicz

Zakochana w swoim mieście wrocławianka. Filolożka, korektorka i tłumaczka. Wieloletnia redaktor prowadząca największego europejskiego czasopisma ogrodniczego „Mój Piękny Ogród”. Wielbicielka piwonii, bzów oraz balkonowych i przyblokowych ogródków. Przyjaciółka schroniskowego kundelka Bohuna, z którym lubi tracić czas na spacerach wśród zieleni.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.